Tysiące na starego kota?

Włączyłem dziś komputer i na portalu społecznościowym wyskoczyła mi zbiórka pieniędzy na starego kocura Bonifacego. Kot ma lat 18 i zbiórka (docelowo 15 000zł – w tym momencie 8148zł) ma być przeznaczona „najlepszą karmę, suplementy, opłacenie pobytu w klinice, a potem w najlepszym hotelu”.

Lubię zwierzęta, ale tutaj uważam, że dzieje się źle. 15 000zł można spożytkować na wiele lepszych sposobów. Choćby wspierając program ochrony jakiegoś gatunku, lub schronisko dla zwierząt. Dawanie 15 000zł na starego kota, który wprowadzony do środowiska de facto przez człowieka zabił w swoim życiu około 300 ptaków a także wiele przedstawicieli drobnej, również chronionej  herpetofauny jest przesadą.

Życie tego kota dobiega końca, z 15 tysiącami czy bez i tak niedługo zakończy żywot. Można mu oczywiście umilić koniec życia, opiekować się i dbać o niego ale nie kosztem rocznej pensji pracującego Polaka.

Długie posty zamieszczane na internetowych stronach różnych fundacji chwytają za serce bo takie jest ich przeznaczenie. Pieniądze, które trafiają na konto jakiegoś zwierzaka często pomogłyby w dużo lepszy sposób w innym miejscu. Dlatego zastanówmy się wa trzy a nawet więcej razy zanim wpłacimy coś na tego typu zbiórkę (najczęściej są to konie). Pieniądze dajmy tam, gdzie uczynią najwięcej dobrego.

Żyjemy w świecie w którym kolejne kraje pozwalają na eutanazje osób chorych bądź starych. Równocześnie zbieramy duże pieniądze na starego kota, którego uśpienie byłoby wyjściem chyba najbardziej humanitarnym zwłaszcza, że zostały mu dni lub tygodnie życia.

National Geographic po 13 latach

Po 13 latach przerwy kupiłem magazyn National Geographic. Otworzyłem i poczułem zapach dzieciństwa (późnego). Czasopismo to w dużym stopniu pchnęło mnie na przyrodniczą drogę. Kupowałem je w latach 2000 – 2004 czyli od 6 klasy podstawówki do pierwszej klasy LO. Zdobią obecnie półkę u mojej mamy.

Mam tylko wrażenie, że nieco schudło:-)

Jednymi z moich ulubionych artykułów były: Bezgrzywe lwy z Tsavo, artykuł o Nowej Zelandii i MegaTransect (wyprawa Michael Fay’a przez Kongo w 1999).

Pamiętam, że czytając magazyn widziałem siebie prowadzącego badania gdzieś na sawannie. Życie zweryfikowało moje plany i marzenia. Niemniej przeglądając stare numery trafiam np. w listach czytelników na znajome nazwiska. Miło.