Kamil Szczepka – zajęcia przyrodnicze dla dzieci

Dziś mały wpis reklamowy o mnie:-)

Jako absolwent kierunku biologia i geologia, spec. ochrona przyrody zapraszam do podjęcia współpracy w zakresie zajęć edukacyjnych. Mam  w tej dziedzinie bardzo duże doświadczenie. Od kilku lat prowadzę zajęcia z zakresu botaniki (rozpoznawanie roślin łąkowych, drzew), ornitologii (ptaki Polski, ptasie migracje, obrączkowanie ptaków) i szeroko pojętej przyrody (możliwe zajęcia na temat skał i i ich rozpoznawania, ochrony przyrody, gadów, płazów, ssaków wokół nas). Staram się zainteresować dzieci tym co kocham – przyrodą. I robię to z pasją, co mogą potwierdzić organizacje dla których miałem przyjemność pracować bądź współpracuje do tej pory.

Prowadziłem i prowadzę zajęcia (wykłady, warsztaty) dla:
- Łódzkiego Uniwersytetu Dzieci
- Fundacji Uniwersytet Dzieci w Krakowie
- JAKU Edukacji Przyrodnicza dla dzieci i młodzieży
- Cykl lekcji w szkołach „Dobry klimat dla morza” (projekt z grantu EEG realizowany przez O.K. – centrum języków obcych)
- Zajęcia z okazji Festiwalu Nauki, Dnia Ziemi (pierwsze tego typu zajęcia w roku 2009)

Chętnie nawiążę z Państwem współpracę jako edukator. Mam gotowe scenariusze zajęć oraz potrzebne pomoce. Prowadziłem zajęcia dla dzieci w wieku od 3 do 14 lat. Więcej o mnie w zakładce „O mnie”.

Kontakt w sprawie zajęć: kamil.szczepka@gmail.com

Kamil Szczepka – zajęcia przyrodnicze z pasją!

Przyrodnicza biurokracja

Dla jednej z firm z którymi współpracuje wygrałem wstępnie przetarg na inwentaryzacje przyrodniczą. Dość dużą. O tym, że dałem najlepszą ofertę cenową i jakościową dowiedzieliśmy się szybko jak na polskie warunki bo już następnego dnia. Jednak, ponieważ cena jaką dałem była niższa od zakładanej przez ogłoszeniodawcę o więcej niż 30% – musiałem złożyć stosowne wyjaśnienia.

Od tamtej pory mija już ponad trzy tygodnie i nadal nie ma oficjalnego potwierdzenia wygranej przetargu. Jest to pewne na 99%, ale zawsze zostaje ów 1% niepewności. Co jakiś czas proszą o uzupełnienie dokumentów a czas leci (inwentaryzacje trzeba wykonać do połowy sierpnia), wszystko było obliczone czasowo i teraz trzeba będzie się sprężać.

Jakby tego było mało to od oficjalnego ogłoszenia wyniku do podpisania umowy minie 10 dni na ewentualne odwołania konkurencji.

I pomyśleć, że jak w Japonii zawaliła się droga to nową zrobili w tydzień. U nas trwałoby to w najlepszym wypadku kilka miesięcy… Bo po pierwsze trzeba rozpisać przetarg co zajmie kilka dni lub tygodni, potem będzie czas na składanie ofert – kolejne kilka tygodni, potem wybór najlepszej oferty – kilka dni lub też tygodni (bo zanim dokumenty się otworzy muszą poleżeć). Potem odczekanie czy wszystkim się podoba i nikt się nie odwołuje. Następnie czas na związanie z ofertą przez zwycięzcę i rozpoczęcie prac – kilka tygodni lub miesięcy. Potem czas na wykonanie prac. W przypadku dużych rzeczy od momentu rozpisania przetargu do startu prac mija często więcej niż pół roku biurowego szaleństwa i masakrycznie długich czasów poszczególnych faz procedury (np. czas na składanie ofert liczony w tygodniach).

Taki kraj.