Trawy – jak zbierać, na co patrzeć?

Poniżej krótki poradnik dla zbieraczy traw. Na co zwrócić uwagę będąc w terenie, na co patrzeć przy oznaczaniu. Tekst opracowany dla studentów kilka lat temu przez byłego,  zarażającego studentów pasją, jedynego w swoim rodzaju pracownika IB UJ dra Macieja Waydę. Tekst dziś przeze mnie uzupełniony o kilka cech i gatunków, uproszczony i ulepszony.

 

Uwagi ogólne:

  • Trawy zbieramy zawsze w pełni wykłoszone (posiadają co najmniej pylniki)
  • Zbieramy całe rośliny, łącznie z korzeniami, rozłogami, liśćmi płonnymi, zwracamy szczególną uwagę na obecność, wielkość i kształt języczka
  • Na pierwszy rzut oka wszystkie trawy są do siebie podobne. Cechami użytecznymi do ich rozróżniania są: kolor liści, typ kwiatostanu, cechy kłosków (wartom kupić lupę) (kształt oraz liczba kłosków, obecność lub brak ości, liczba plew, ilość kwiatów w kłosku), typ owłosienia liści i pochew liściowych.
  • Odróżniamy trawy od turzyc i sitów:-) To podstawa.

Uwagi do niektórych rodzajów:

Agrostis

  • należy zwrócić uwagę na: języczek, obecność pędów płonnych i tworzenie ewentualnych rozłogów

Calamagrostis

  • kwiaty muszą być w pełni rozwinięte (najlepiej ziarniaki)
  • zbierać przede wszystkich na siedliskach okresowo podmokłych, i okresowo podmokłych oraz kamieńcach nadrzecznych
  • na piaszczystych przydrożach i ugorach najpospolitszym gatunkiem jest C. epigejos

Festuca

  • należy zbierać obficie z pędami płonnymi gatunki, które mają sitowate liście (Festuca ovina s. l.) ( potrzebny materiał do wykonywania przekrojów poprzecznych przez liście)
  • w grupie F. ovina zwracać szczególną uwagę na okazy owoszczone (z sinozielonym nalotem)

Gatunki i rodzaje łatwe do pomylenia:

  • Agrostis alba – duża trawa o wyraźnym długim języczku i szerokich blaszkach liściowych
  • Agrostis vulgaris – trawa mniejszych rozmiarów, języczek bardzo krótki, wiecha do 15cm, podziemne rozłogi
  • Digitaria sanguinalis – owłosione pochwy liściowe i blaszki liściowe, a plewki nagie
  • Digitaria ischaemum – blaszki liściowe i pochwy nagie, a plewki orzęsione
  • Phleum – na plewce dolnej obecne tylko wyrostki
  • Alopecurus – na plewce dolnej obecne ości
  • Holcus lanatus – blaszka liściowa miękko owłosiona, liście płaskie 4-8mm szerokie, ości niewystające
  • Holcus mollis – blaszka liściowa naga, dobrze widoczne ości, odstające włoski na kolankach
  • Avenastrum – kłoski przynajmniej 3-kwiatowe; plewki wydłużone i obłonione; blaszka liściowa i pochwa orzęsione; siedlisko – ciepłe murawy
  • Arrhenatherum elatius – kłoski 2-kwiatowe, słabo obłonione; blaszka liściowa naga lub króciutko owłosiona; pochwa liściowa naga;, źdźbła mogą być u nasady kolankowo zgięte, siedlisko – łąki świeże.
  • Poa trivialis – języczek wyraźny, ostry;,kłoski zielone lub fioletowo nabiegłe, plewa dolna przeźroczysta, gatunek siedlisk eutroficznych (przychacia, przypłocia, komposty ale również wilgotne łąki, pastwiska)
  • Poa pratensis – języczek krótki, ucięty,  liście płaskie, dość sztywne, gatunek łąkowy, pastwisko, także przydrożny
  • Alopecurus geniculatus – ość wystająca z kłoska na 1.5 do 2mm, plewy zrośnięte ze sobą tylko w nasadzie, trawa podmokłych łąk, brzegów wód
  • Alopecurus aequalis – ość bardzo krótka, języczek liściowy tępy, pochwy liściowe otwarte, gładkie, siedliska te same co u poprzedniego gatunku
  • Glyceria fluitans – u podstawy wiechy jednokłoskowa gałązka boczna; dojrzałe (!) pylniki fioletowe
  • Glyceria. plicata – u podstawy wiechy gałązki 2-3 do kilkukłoskowe; dojrzałe pylniki żółte
  • Festuca – przekrój przez oś wiechy trójgraniasty
  • Bromus – przekrój przez oś wiechy półkolisty
  • Bromus sterilis – na gałązkach wiechy jeden do dwóch kłosków
  • Bromus tectorum – gałązki wielokłoskowe (4-10), rośnjie często na torowiskach.
  • Lolium perenne – brak ości, języczek liściowy ścięty, kłoski lekko odstają od kłosa
  • Lolium multiflorum – ości obecne; gatunek często podsiewany na łąkach.
  • Agropyron repens – ości brak lub krótkie; kwiatostan prosto wzniesiony; bardzo pospolity
  • Agropyron caninum – ości długie, często długości plewek; kwiatostan zgięty a czasem nawet zwieszający się; występuje w lasach łęgowych i zaroślach.
  • Dactylis glomerata – jedna  najłatwiejszych i najczęściej spotykanych traw, wiecha w zarysie trójkątna z charakterystycznymi kłoskami, wystarczy raz spojrzeć na zdjęcie i gatunek rozpoznaje się w terenie

Gatunki łatwe do przeoczenia:

  • Leersia oryzoides – jasnozielona trawa o bardzo ostrych liściach i pędach; plew brak; występuje w miejscach podmokłych.
  • Anthoxanthum aristatum – bardzo silnie wonna trawa; występuje głównie w uprawach zbóż; rozgałęzione źdźbła (!); blaszka liściowa owłosiona tylko przy języczku
  • Phleum boechmeri – kwiatostan po zgięciu wyraźnie klapowany
  • Sieglingia decumbens – wiecha ścieśniona; plewki bezostne; plewy znacznie dłuższe od połowy długości kłoska; blaszki liściowe i pochwy silnie orzęsione; występuje na siedliskach ubogich ( wrzosowiska, bory)
  • Dactylis aschersoniana – żywo zielona trawa o drobnych kłoskach, nagich plewach i plewkach; trawa leśna
  • Glyceria declinata – trawa o ząbkowatych plewach i plewkach; na siedliskach okresowo podmokłych
  • Festuca arundinacea – trawa bardzo wysoka, gęsto kępkowa, o tęgich liściach, plewa dolna jedno-nerwowa, górna trójnerwowa, gałązki wiechy wielokwiatowe; łąki świeże, zwłaszcza w dolinach rzecznych
  • Bromus carinatus – trawa częsta na poboczach dróg o spłaszczonych kłoskach i plewkach dolnych w kształcie litery V

POKOT kandydatem do Oscara

Kilka tygodni temu okazało się, ż polskim kandydatem do Oscara będzie film Agnieszki Holland „Pokot” zrealizowany na podstawie znanej powieści cenionej pisarki Olgi Tokarczuk. Recenzje filmu pisałem w zeszłym roku. Z nominacji, pomimo faktu, że nie przepadam za panią Holland bardzo się cieszę. Film jest zrealizowany sprawnie, ogląda go się dobrze, pani Holland jest znanym na świecie reżyserem a tematyka filmu jest obecnie przedmiotem wielu dyskusji. Takie rzeczy pomagają w zdobyciu nagrody.

Dziś ze zdumieniem zobaczyłem internetową petycję o cofnięcie tej nominacji. Nie jest zbyt popularna, ale warto zatrzymać się chwilę przy argumentach owej petycji.

  • Film „Pokot” w sposób nieprawdziwy i nieuprawniony przedstawia obraz polskiej, współczesnej prowincji – prowincja jest przedstawiona pięknie, krajobrazy, klimat. Nie zauważyłem by było tam coś co w sposób rażący wypacza społeczną rzeczywistość lub robi to bardziej niż inne filmy.
  • Obraz ten ukazuje stosunkowo liczną grupę społeczną, jaką są myśliwi, członkowie kół łowieckich, jako ludzi złych i bezdusznych, okrutnych wobec zwierząt i nie szanujących świata przyrody - znaczna część myśliwych poluje dla rozrywki i trofeów, ich obraz w filmie jest prawdziwy i realny. Są ludźmi okrutnymi i nieszanującymi przyrody. Większość myśliwych nie rozróżnia podstawowych gatunkowy ptaków i nie powinno mieć dostępu do broni. Fakt, że myśliwi w Polsce są liczną grupą społeczną jest  oznaką społecznego zacofania. Świat w XXI wieku kończy z niepotrzebną agresją.
  • Film ten jest także nie do przyjęcia dla ludzi wierzących, katolików, bowiem stawia życie ludzkie na równi z życiem zwierząt – jako katolik wiem, że człowiek jest częścią przyrody i nie może zabijać dla przyjemności. Ktoś kto zabija dla rozrywki i trofeum nie jest katolikiem. Na końcu stosowny werset z Ewangelii.
  • W złym i nieprawdziwym świetle, autorki filmu przedstawiają też osobę duchownego katolickiego – taka osoba jak ta która grał Marcin Bosak nie może być księdzem katolickim. Nawet jeśli osoba taka ma święcenia, to księdzem dla prawdziwego katolika nie jest.  Dla Boga też nie.
  • Ponadto główna bohaterka filmu zajmuje się namiętnie astrologią i wierzy w świat magiczny – a Gandalf ma wielką lagę i jest magiem. Co to w ogóle za argument?
  • Poza tym, owi myśliwi, w filmie prezentowani są w sposób tendencyjny, jako pijacy, rozpustnicy, bijący swoje żony, nie potrafiący inaczej rozwiązywać konfliktów, jak tylko poprzez stosowanie przemocy i to wobec słabszych od siebie - film ma to do siebie, że może uogólniać. Znam myśliwych z prowincji. Słyszałem opowieści. Wódka i do lasu, tak, tak że widzą dwa dziki zamiast jednego. Z ptaków rozróżniają kurę i kaczkę domową (tzw. gadzinę). W każdej wsi, gdzie pełno myśliwych głównym okupowanym przez nich miejscem jest ławka pod sklepem z piwem.
  • Film „Pokot” w swojej narracji zaciera granice pomiędzy dobrem i złem, usprawiedliwia zbrodnie na ludziach w imię słusznej kary i wskazuje na brak szacunku dla życia ludzkiego - film pokazuje bezkarność ludzi, którzy z bronią w ręku w okrutny sposób mordują zwierzęta i nie spotyka ich za to żadna kara. Główna bohaterka wymierza karę sama, najsurowszą, wymierza ją psychopatycznym kłusownikom idącym do lasu z wnykami i bronią. Trudno pochwalić zabicie człowieka, ale w filmie w przerysowany sposób chodzi o zwrócenie uwagi na to, że w rzekomo katolickim kraju jest ponad 100 000 myśliwych, a część z nich dopuszcza się czegoś, czego nie tylko katolik, ale człowiek cywilizowany człowiek nie robi – polowanie z nagonką, polowanie dla rozrywki, dla trofeum. Czyli brak szacunku dla życia. Coś za co Bóg każe i zamyka bramy raju. Katolik może być myśliwym, ale sporadycznie i tylko w celu zjedzenia dziczyzny. Pokot mówi to co wreszcie trzeba powiedzieć  – mamy w Polsce kilka tysięcy psychopatów w środowisku myśliwskim i brak selekcji przyszłych myśliwych pod względem psychiki i wiedzy przyrodniczej. Tylko w tym roku myśliwi zabili bądź ranili kilka osób. O zwierzętach prywatnych – koniach, psach nie wspominając…

Okrucieństwo wobec zwierząt jest w Polsce tematem o którym trzeba mówić. Katowane psy, dzieci palące jeża żywcem, górale okrutnie wykorzytujacy konie ponad siły, bite i rażone prądem zwierzęta w cyrkach i na szczycie tego myśliwi w sporej części mający w szeregach psychopatów, których jak dotąd nie udaje im się usunąć ze swych szeregów. Pokot to film pokazujący temat ważny, obraz obowiązkowy dla każdego katolika i ja jako katolik ciesze się, że powstał.

Cytaty pisane kursywa pochodzą z petycji wyrażającej protest przeciwko nominacji filmu jako polskiego kandydata do Oscara.

A Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Mt 25,40.